Nadeszła mroźna zima bez zapowiedzi
Tam gdzie nikt nie słyszał o wojnie
Tam gdzie nikt się nie kłócił
Tam gdzie nikt krwi nie przelewał
Tam gdzie wszyscy byli szczęśliwi
Zdarzyła się rzecz niespodziewana
Która spokój zakłóciła
Bowiem pierwsza krew została przelana
A to za sprawą demonów
Które przenikły na ziemię beztroską, szczęśliwą
Już wszędzie na planecie nie ma miejsca szczęśliwego
Pali się
Wioska się pali
Demony ją palą
A może
To ludzie oszaleli?
Zabito
Zabito ludzi wiele
Lecz pierwsza padła rodzina zacna
Krew i zimno
Biegnie dziewczyna
W koszuli nocnej
Zimno
Przeszywa ją dreszcz
Jest ranna ucieka
Krew skapuje na śnieg
Jej krew
Upada
Musi uciekać
Ma coś czego chcą demony
Dziecko
Nienarodzone jeszcze nie skalone grzechem czyste
Próbuje wstać nie może
Widzi już oprawcę
Jego oczy bez wyrazu
Usta wykrzywione w przerażającym uśmiechu
Dłonie zaciśnięte na bacie
W jego oczach dziewczyna widzi śmierć
swoją śmierć
Zaciska oczy przygotowując się na śmierć
Bat uderza
Ale...
Nie trafia w nią
Mężczyzna
Jej mąż
Zasłania sobą kobietę
Odbywa się walka
Mężczyzna przegrywa
Kobieta wstaje
Światło rozbłyska światło
To ona
Ona jest światłem
Demon pada nieżywy
Mężczyzna pada do stóp swej kobiety
Podnosi go
On rozbłyska ciemnością
Ona światłością
W objęciach swych
Spoglądają na wioskę
Spaloną wioskę
Kobieta płacze
A potem budują miasto
Które nigdy nie będzie takie jakie było wcześniej
Demony uwięzione w wiosce zostają
I ludzie nauczeni jak walczyć
Walczą z nimi
Robią broń sami
Są ludźmi
Są oburzeni
Kiedy dowiadują się że anioł
Stworzył innych pogromców demonów
Wszczynają bunt
I kończą
Lecz nie z tradycją
tylko z walką
A potem jest ich coraz mniej
I mniej
Aż pozostaje jedna rodzina....
Znów historia się powtórzy
Na nowo
Lecz tym razem
Będzie inna
Zakazana miłość
Odwiecznych wrogów
Niszczycielska siła
I śmierć?
Karta przyszłości nie została jeszcze spisana więc wszystko może się zmienić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz